Zdjęcie opublikowane przez Jima McGratha, byłego rzecznika George'a H. W. Busha, poruszyło internautów. Przy trumnie zmarłego byłego prezydenta czuwa jego pies. To samo zdjęcie Królowa Elżbiety II nie żyje. 8 września świat obiegła informacja o śmierci najdłużej panującej głowy monarchii brytyjskiej. Przez 11 dni realizowano ściśle zaplanowany program ceremonii pogrzebowych. Pogrzeb królowej Elżbiety II odbędzie się 19 września w Opactwie Westminsterskim i będzie miał charakter państwowy. Jedna z użytkowniczek Instagrama z USA wywołała ogromną burzę w sieci po tym, jak umieściła na swoim profilu zdjęcia wykonane przy otwartej trumnie zmarłego ojca. Internauci nie mieli dla niej litości, a "modelka" usunęła swoje konto.Instagramerka chciała ponoć w ten sposób uczcić pamięć swojego zmarłego ojca, jednak zdecydowana większość jej obserwujących zwróciła Sully, ukochany pies George’a H. W. Busha, który będzie towarzyszył trumnie zmarłego prezydenta w drodze do Waszyngtonu. Tymczasem w mediach społecznościowych pojawiło się to łamiące serce zdjęcie. Rzecznik prasowy Jim McGrath podpisał zdjęcie słowami: ”Misja ukończona”. Cesurem zaopiekował się syn zmarłego. Wiedział, ile pies znaczył dla starszego pana, był jego najlepszym przyjacielem i wiernym kompanem. Ali nie wyobrażał sobie oddać psa do schroniska, jak w podobnej sytuacji postąpiłoby wiele osób Ali był zdziwiony zachowaniem psa. Przy trumnie przykrytej biało-czerwoną flagą żołnierze Wojska Polskiego zaciągnęli wartę honorową. "Ryszard Kapuściński pozwalał każdemu człowiekowi pozostawać sobą, posiadać swoje własne postrzeganie świata, własne poglądy, odmienność" - powiedział w homilii znany kaznodzieja warszawski ks. Niezależnie od tego czy była to kremacja zwłok czy tradycyjne złożenie ciała w trumnie. I tak nasz bliski spocznie na cmentarzu. Prochów nie wolno w Polsce zabierać (podobnie, jak ciała zmarłego), zakład pogrzebowy nie wyrazi na to zgody. Prochy nie mogą spoczywać w naszym domu, prochów nie można także nigdzie rozsypać. Niestandardowa trumna cynkowa to hermetyczny pojemnik wykonany z cynku. W tej trumnie, transportując ciało zmarłego do miejsca pochówku, będziesz mieć pewność, że rozkłada się ono bardzo powoli. Możesz do nas zadzwonić pod numer 8-800-500-63-76 . Pracujemy dla Ciebie przez całą dobę, bez dni wolnych i przerw. Wnuki Elżbiety czuwały przy trumnie. W sobotę po godzinie 18 (19 czasu polskiego) w czuwaniu przy wystawionej trumnie wzięły udział wnuki Elżbiety: książę Walii i następca tronu William Super Fotograf Przy Ratusz Wałbrzych jest CZYNNY Super Fotograf Śródmieście Wałbrzych jest OTWARTY Wielce poruszyła nas informacja o znalezionych na wrocławskim śmietniku porcelanowych zdjęciach nagrobnych. hkID8gQ. Do Rzecznika Praw Obywatelskich zgłosiła się rodzina starszej osoby zmarłej w szpitalu po zakażeniu koronawirusem. Wcześniej osoba ta przebywała w domu opieki i do połowy marca, kiedy była jeszcze zdrowa, kontakt z rodziną nie był już możliwy. Rodzina dowiedziała się, że ich bliski trafił do szpitala, a potem – że jego stan się pogorszył. Nie mogli jednak pożegnać się. Kiedy szpital powiadomił ich o zgonie, dowiedzieli się, że zgodnie z procedurą dotyczącą pacjentów zmarłych z powodu COVID-19, bliscy dostaną do pochowania zamkniętą trumnę. Nie wolno jej otworzyć. Prośby rodziny o zrobienie choć zdjęcia nie były niestety możliwe do spełnienia, choć lekarze doskonale rozumieli potrzebę rodziny – nie ma jednak zasad dotyczący robienia i przetwarzania przez szpital zdjęć osoby zmarłej. Pogrzeb odbył sześć tygodni po tym, jak rodzina ostatni raz widziała osobę zmarłą. RPO zwrócił się w tej sprawie do Ministra Zdrowia. - Docierają do mnie sygnały od rodzin osób zmarłych z powodu choroby COVID-19, że procedury stosowane przed pochówkiem zwłok tych osób uniemożliwiają bliskim ich identyfikację. Rodziny zmarłych na chorobę wywołaną wirusem SARS-CoV-2 nie mają zatem pewności, że podczas ceremonii pogrzebowej żegnają bliską im osobę oraz że do grobu zostanie złożona trumna z ciałem tej osoby. Tymczasem pełne przekonanie, że w grobie rodzinnym zostały pochowane zwłoki konkretnej osoby bliskiej, ma doniosłe znaczenie z punktu widzenia prawa do pamięci i kultu osoby zmarłej, które jest samoistnym dobrem osobistym osób bliskich zmarłego - napisał RPO. Rzecznik podkreślił, iż zdaje sobie sprawę, że w związku z niebezpieczeństwem szerzenia się choroby COVID-19 zasady postępowania ze zwłokami osób zmarłych na tę chorobę muszą zawierać pewne rygory, które zagwarantują bezpieczeństwo sanitarne. Jednak jego zdaniem należałoby wprowadzić choćby namiastkę standardowej identyfikacji w stosunku do zwłok osoby zmarłej na chorobę COVID-19. - Rodziny osób zmarłych postulują, aby dopuścić możliwość wykonania zdjęcia zwłok w trumnie przed jej zamknięciem. Obecnie obowiązujące przepisy nie zezwalają na wykonanie tego rodzaju czynności – napisał RPO Adam Bodnar. data publikacji: 08:29 ten tekst przeczytasz w 5 minut – Trumna ze zwłokami osoby zmarłej z powodu COVID-19 nie powinna być w czasie ceremonii pożegnalnej otwierana, a ciało powinno być umieszczone w podwójnym worku. Nie powinno być też ubierane – mówi Aneta Dobroch, mistrzyni świeckiej ceremonii pogrzebowej. Giannis Papanikos / Shutterstock Potrzebujesz porady? Umów e-wizytę 459 lekarzy teraz online Zgony na COVID-19. Sześć tygodni czekania na pogrzeb Zgony na COVID-19. W prosektorium trzeba się dokładnie zabezpieczyć Zgony na COVID-19. Kremacje są w pandemii coraz częstsze Pracownicy prosektoriów, gdzie rodzina żegna się ze zmarłym krewnym, robią w wieku trumny szybkę. Przez nią możliwa jest i identyfikacja, i rodzaj ostatniego pożegnania Ciała zmarłych na koronawirusa jest dezynfekowane, a sanepid wymaga, aby podczas transportu były przykryte całunem nasączonym płynem bakteriobójczym Zwłokom takich osób nie wykonuje się pośmiertnej kosmetyki, a martwych mężczyzn nie można golić Więcej takich historii znajdziesz na stronie głównej Onetu Przypominamy tekst, który ukazał się w Onecie w grudniu 2021 r. Pierwszy przypadek koronawirusa zanotowano w Polsce 4 marca ubiegłego roku i był to początek potężnego chaosu w wielu dziedzinach życia. W wielu krajach ograniczono możliwość podróżowania, wprowadzono kwarantannę i godziny policyjne, odwołano wydarzenia sportowe i kulturalne, wprowadzono kontrole temperatury pasażerów na lotniskach i dworcach kolejowych. Kryzys dotknął też bliskich osób zmarłych na COVID-19, a organizacja pogrzebów stała się ogromnym problemem. Przekonała się o tym rodzina pewnej starszej pani, która zmarła w szpitalu po zakażeniu koronawirusem. Zgony na COVID-19. Sześć tygodni czekania na pogrzeb Wcześniej kobieta przebywała w domu opieki, ale z powodu zakazu odwiedzin, kiedy była jeszcze zdrowa, rodzina nie miała możliwości się z nią zobaczyć. Bliscy dowiedzieli się, że ich krewna trafiła do szpitala, a potem, że jej stan się pogorszył. Nie mogli się z nią pożegnać, bo w szpitalu też nie było możliwości odwiedzin. Szpital powiadomił krewnych o śmierci kobiety. Wtedy też dowiedzieli się, że — zgodnie z procedurami dotyczącymi pacjentów zmarłych z powodu COVID-19 - dostaną do pochowania zamkniętą trumnę. I że nie wolno jej otwierać. Prośby rodziny o zrobienie choćby jednego zdjęcia nic nie dały. I choć lekarze doskonale rozumieli potrzebę rodziny, to okazało się, że nie ma zasad robienia i przetwarzania przez szpital zdjęć osoby zmarłej. Pogrzeb odbył się aż sześć tygodni po tym, jak rodzina ostatni raz widziała osobę zmarłą. Jednak z czasem problemy z organizacją pogrzebów osób zmarłych na COVID-19 zaczęły się stabilizować, między innymi dzięki zarządzeniom Ministerstwa Zdrowia i sanepidu. W Polsce na COVID-19 zmarło już ponad 100 tys. osób. Liczba ofiar śmiertelnych na świecie przekroczyła 5,5 mln. Dalsza część artykułu pod wideo. Zgony na COVID-19. W prosektorium trzeba się dokładnie zabezpieczyć Uważnie śledziła je Jagoda Mrozek, która na co dzień pracuje w prosektorium i specjalizuje się w dziedzinie sekcji zwłok, anatomopatologii, toalety pośmiertnej, tanatokosmetyki i zabiegów balsamowania. – Pracuję w firmie pogrzebowej i miałam okazję zajmować się ciałami osób, które zmarły w wyniku choroby wywołanej wirusem SARS-CoV-2. Oczywiście w takich przypadkach wszyscy się bardzo dokładnie zabezpieczają: wkładają specjalne kombinezony, maseczki, przyłbice, rękawiczki. Środki ochrony osobistej dla osób ubierających zmarłą na COVID-19 osobę są konieczne. Oprócz tego samo ciało również jest zdezynfekowane. Sanepid wymaga również, aby w transporcie ciało po zgonie było przykryte całunem nasączonym płynem bakteriobójczym – tłumaczy kobieta. Jednak takim ciałom nie wykonuje się pośmiertnej kosmetyki. – W przypadku, gdy osoba zmarła jest mężczyzną, również się ich nie goli. Ale jeśli tego wymaga, ciało się myje. Jednak przyznam, iż nieczęsto mam do czynienia z przypadkami, kiedy zwłoki wymagają mycia – podkreśla pani Jagoda i dodaje, że niestety rodzina nie ma możliwości, aby żegnać bliską osobę w otwartej trumnie. – Zazwyczaj robimy w wieku trumny szybkę. Przez nią możliwa jest i identyfikacja, i rodzaj ostatniego pożegnania. Bliscy osoby zmarłej często kładą w tym miejscu dłoń i w ten sposób okazują swój żal – mówi Jagoda Mrozek. Zobacz też: Anna maluje i czesze zmarłych. "Ciała w dobrym stanie to rzadkość" Zgony na COVID-19. Kremacje są w pandemii coraz częstsze Aneta Dobroch pracuje jako mistrzyni ceremonii pogrzebowych. Mówi, że właściwie nie ma dnia, aby nie celebrowała pogrzebu osoby, która nie zmarłaby na COVID-19. – I są to osoby przeważnie bardzo młode, około 30. roku życia. I niestety, niezaszczepione. Całkiem niedawno żegnałam również przyjaciółkę mojej mamy. Chorowała na nerki i podczas dializy została zarażona wirusem SARS-CoV2 w szpitalu. To jest tragiczne żniwo pandemii – mówi pani Aneta. Podkreśla też, że pandemia sprawiła, iż świeckie pogrzeby, które organizuje, na ogół są pogrzebami urnowymi, ze skremowanym ciałami. Redakcja poleca: Milion Polaków jest w żałobie. "Zatrzymajmy kolejną falę wielkiego umierania" – Jeśli chodzi o pogrzeby katolickie, to teoretycznie trumna ze zwłokami nie powinna być w czasie ceremonii pogrzebowej otwierana, a ciało powinno być umieszczone w podwójnym worku. Nie powinno być też ubierane. I bliscy osoby zmarłej na ogół przestrzegają tej zasady. Ale najczęściej poddają swoich krewnych kremacji – zaznacza pani Aneta. Z doświadczenia mistrzyni ceremonii pogrzebowej wynika, że podczas pogrzebów ludzie zachowują się bardzo różnie. – Niektórzy zachowują bezpieczny dystans, a inni wręcz przeciwnie. Stoją w niewielkiej odległości od siebie, nie mają na twarzy maseczek. To na ogół antyszczepionkowcy, zwolennicy spiskowej teorii dziejów, którzy dają wiarę rozmaitym dezinformacjom. Przyznam, że trochę się obawiam o swoje zdrowie, tym bardziej że żałobnicy za nic mają zalecenia, aby na salach pożegnań zajmować co drugie miejsce – wzdycha. To może cię zainteresować: Prochy zmarłego przewieziemy w bagażu podręcznym. Co z trumną? Czy powinniśmy całować zmarłych? Ekspert o popularnym zwyczaju Ona zmarła, ale jej komórki żyją. "Nieśmiertelna Henrietta" Treści z serwisu mają na celu polepszenie, a nie zastąpienie, kontaktu pomiędzy Użytkownikiem Serwisu a jego lekarzem. Serwis ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Przed zastosowaniem się do porad z zakresu wiedzy specjalistycznej, w szczególności medycznych, zawartych w naszym Serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem. Administrator nie ponosi żadnych konsekwencji wynikających z wykorzystania informacji zawartych w Serwisie. Potrzebujesz konsultacji lekarskiej lub e-recepty? Wejdź na gdzie uzyskasz pomoc online - szybko, bezpiecznie i bez wychodzenia z domu. koronawirus COVID-19 epidemia w Polsce zgon Masz worki pod oczami? Organizm próbuje powiedzieć ci coś ważnego Worki pod oczami to problem, z którym mierzy się spora część społeczeństwa. Zazwyczaj przypadłość ogranicza się do defektu wizualnego i nie wskazuje na rozwój... Eliza Kania Faszerowała synów lekami. Gdy to nie wystarczyło, chwyciła za foliowy worek [FRAGMENT KSIĄŻKI] Ken Holmes był koronerem w Kalifornii. Sprawa Glorii Ladd jest jedną z wielu, którym musiał się przyjrzeć w toku swojej kariery. Szczególną, bo dotyczyła... John Bateson Lekarze uznali go za zmarłego. Nagle worek na zwłoki zaczął się ruszać [wideo] Niewyobrażalny błąd lekarzy z Szanghaju. Tamtejsi medycy uznali podopiecznego domu starców za zmarłego. Umieścili jego ciało w worku i przekazali pracownikom... Tomasz Gdaniec Gąbka to worek bakterii. Nie używaj jej do mycia – zaleca dermatolog "Używasz gąbki do mycia ciała? Wyrzuć ją!" - radzi amerykański dermatolog, dr Charles Puza, na swoim koncie na TikToku. Lekarz podpisujący się nickiem... Małgorzata Krajewska Dramatyczna sytuacja w Japonii. Do ochrony przed koronawirusem używa się nawet worków na śmieci Japonia początkowo wydawała się dobrze przygotowana do pandemii. Prawda o niedoborze środków medycznych wyszła na jaw dopiero, kiedy burmistrz Osaki, Ichiro... Medexpress Worki pod oczami - jak skutecznie się ich pozbyć? [WYJAŚNIAMY] Niektórzy z nas je ignorują, bo wiadomo, młodość nie jest dana na zawsze, a geny to geny. Inni próbują coś z nimi zrobić. Worki pod oczami potrafią spędzać sen z... Worek oponowy – jego budowa, funkcje i najczęstsze dolegliwości Worek oponowy pełni funkcję ochrony rdzenia kręgowego oraz nerwów rdzeniowych przebiegających wzdłuż kręgosłupa. Worek oponowy otacza rdzeń kręgowy oraz korzenie... Te worki ratują życie wcześniakom Albert Einstein, Isaak Newton, Napoleon, Karol Darwin i Winston Churchill – oprócz sławy, talentu i dorobku łączy ich fakt, że byli…wcześniakami. Każdy z nas,... Liczba zakażeń rośnie z tygodnia na tydzień. Letnia fala ma trzy ważne przyczyny Poniedziałek nie jest dniem covidowych "rekordów". Liczba zakażeń odnotowanych poprzedniego dnia, w niedzielę, jest najczęściej niższa niż w inne dni tygodnia.... Paulina Wójtowicz Ile zakażeń i zgonów minionej doby? Mamy najnowsze dane MZ Ministerstwo Zdrowia poinformowało w poniedziałek o 589 przypadkach zakażenia koronawirusem, do jakich doszło minionej doby. Najwięcej zachorowań mamy w woj.... Adrian Dąbek Do internetu trafiły zdjęcia otwartej trumny z ciałem piłkarza. Fotografie wykonali trzej pracownicy domu pogrzebowego, którzy pomagali przy pochówku legendarnego piłkarza. Na zdjęciach widać jak pracownicy domu pogrzebowego pozują z ciałem zmarłego piłkarza, unosząc kciuki do góry. Zdjęcia wyciekły do internetu jeszcze w chwili, gdy trumna z ciałem Diego Maradony znajdowała się w pałacu prezydenckim, gdzie Argentyńczycy oddawali hołd zmarłej legendzie futbolu. Właściciel domu pogrzebowego przyznał, że mężczyźni, którzy wykonali bulwersujące zdjęcia byli pracownikami zewnętrznymi. Byli jednak często zatrudniani do pomocy przy pogrzebach. Jak powiedział, jest "zdruzgotany" ich zachowaniem. Rodzina Maradony jest jego stałym klientem, dlatego też skandal dotknął także jego w sposób szczególny. Jak przekazał mediom, nie ma informacji, czy rodzina zmarłego piłkarza zamierza wystąpić na drogę sądową przeciwko mężczyznom. Z kolei agent i prawnik Maradony, Matías Morla zapowiedziął na Twitterze, że "nie spocznie" dopóki "łajdak, którzy zmieścił zdjęcia, nie zapłaci za takie okrucieństwo". Legendarny piłkarz Diego Maradona zmarł w środę, w wieku 60 lat. Maradona zmarł we własnym domu, po ataku serca. Na początku listopada trafił do szpitala. Przeszedł wtedy operację wycięcia krwiaka w mózgu. Do domu został wypuszczony dwa tygodnie temu. W środę wieczorem jego stan się gwałtownie pogorszył. Do jego rezydencji przyjechało kilka karetek, ale lekarzom nie udało się go uratować. Czytaj też:Polska 2050 trzecią siłą w Sejmie. Zobacz nowy sondażCzytaj też:Varsavianista: Należy złapać tych, co niszczyli kościoły. Miasto objęte jest monitoringiem